Informacje - Pierwsze dwie godziny

Ranna pora to idealny moment na brania. Nastawiałem się na ataki dość częste. Dopiero co słoneczko budziło się i wychylało swoje oblicze nad nieboskłon. Nad wodą delikatna mgiełka. Widać było, że ryba żeruje i ma do tego idealne warunki. A jednak!. Nie mogło być tak pięknie. Teraz rozpoczyna się druga bardziej dołująca cześć. NIC to słowo pasuje jak ulał do tego co się działo. Na początku dwa delikatne brania, potem zero. Co się dzieje pomyślałem, chyba robie coś nie tak. Zacząłem kombinować. Mniejszy grunt większy. Zmiana przynęty z kukurydzy na pszenice z pszenicy na białe robaki z białych na czerwone i na odwrót. To zarzut pod trzcinę do na środku, to w kapelonach NIC ani puknięcia. W oddali tylko widziałem jak drapieżna ryba robi sobie ucztę. Nad wodę wyskakują co rusz jakaś drobnica. Widok piękny ale bardzo denerwujący z racji tego, że u mnie na haczyku pusto a tam grube ryby robią nam psikusa, a sprzęt spinningowy w domu. Znudzony poszedłem do pozostałych. Z nadzieją, że u nich lepiej i będę się mógł tam gdzieś umiejscowić. Nic z tego, także porażka. Ani skubnięcia. Co jest z tymi rybami? Wszyscy zadaliśmy sobie to pytanie.

Reklama

SEO w najlepszym wydaniu. Najlepsze Pozycjonowanie poznań. Z nami osiagniesz sukces!Nie masz gdzie przespac nocy w Poznaniu? Hotel poznań i spij spokojnie